Jeden z bardziej znanych szczytów Beskidu Niskiego – krótka ale stroma droga na szczyt.


Rotunda w Beskidzie Niskim

„Nie płaczcie, że leżymy tak z dala od ludzi,

A burze już nam nieraz we znaki się dały –

Wszak słońce co dzień rano tu nas wcześniej budzi

I wcześniej okrywa purpurą swej chwały.”

Doniosły tekst na wyniosłym szczycie górującym nad Doliną Regietowa w Beskidzie Niskim – Rotundą. Tutaj można spotkać hucuły schodzące zboczem góry, zatopić się pośród dzikich malin i ubrudzić dłonie sokiem z czernic napęczniałych od letniego słońca. I nieco zadumać się nad przemijającym czasem, bo na szczycie mieści się wojenny cmentarz nr. 51– ale zanim szczyt, wpierw droga.

Najkrótszy szlak na Rotundę – Główny Szlak Beskidzki (GSB)

Najkrótszy szlak wiodący na Rotundę wiedzie od podnóża góry, przecinając Studencką Bazę Namiotową SKPB Warszawa – to krótki fragment czerwonego Głównego Szlaku Beskidzkiego wiodącego z Ustronia aż po Wołosate. Tutaj nie ma on dla wędrowców litości – od samego początku wiedzie wąską ścieżynką stromo pod górę. Snuje się między drzewami, kluczy między omszałymi pniami aż wyprowadzi na szczyt.

Cmentarz wojenny na szczycie Rotundy

Jego znakiem rozpoznawczym jest cmentarz wojenny zaprojektowany przez słowackiego architekta Duszana Jurkovica – dawniej, gdy wierzchołek nie był zalesiony, dostrzec go można było z daleka. Dziś skrywa się w cieniu drzew. Przez lata systematycznie popadał w ruinę by finalnie zostać z dbałością odremontowanym – odbudowano 5 drewnianych wież otoczonych 54 nagrobkami i wzmocniono kamienny mur okalający teren cmentarza w imię pamięci o ofiarach I wojny światowej, która ukazała tutaj swoje krwawe oblicze.

Na kubek mięty w gościnne progi

Widoków ze szczytu brak. Cóż więc począć? Zdecydowanie warto zatrzymać się tutaj na chwilę – zwolnić bieg myśli, uspokoić oddech po mozolnym podejściu i poczuć jak krew żwawo krąży nam w żyłach. Potem wystarczy zbiec na powrót w dół i zawitać w gościnne progi Studenckiej Bazy Namiotowej w Regetowie na kubek ciepłej mięty z ogniska, która zawsze czeka na wędrowców. Przy odrobinie szczęścia możecie zostać na drugi kubeczek… I na trzeci. Aż przyjdzie wieczór i zabrzmią dźwięki gitar…

 


INFORMACJE
WSKAZÓWKI
  • Znamy takich śmiałków, którzy trasę „góra-dół” z bazy namiotowej pokonują w niespełna 30min… Ot, rzucamy w ramach ciekawostki.
  • W pobliżu mieści się Stadnina Koni Huculskich w Gładyszowie gdzie w karczmie Huculanka można smacznie i niedrogo zjeść, umówić się na jazdę konną czy wziąć udział w dorocznych Dniach Huculskich.
  • Jeśli spacer na Rotundę nie wyczerpie sił można pokusić się o spacer w górę Doliny Regetowa – tam, przy dzwonnicy jest szansa spotkać dziko pasące się hucuły na rozległych polanach.