Cichy, spokojny, zapomniany zakątek Beskidu Niskiego.


Śladami Łemków

Spacer śladami Łemków, przez wieś, której dziś już nie ma… Jasiel. To propozycja na spacer łagodny, leniwy i spokojny. Szlak, gdzie stawiając krok za krokiem horyzont zdaje się wcale nie przybliżać – to za sprawą rozległej, rozciągniętej doliny objętej ochroną Rezerwatu „Źródliska Jasiołki”.

Jasiel – gdzie zaparkować?

Na wędrówkę po tych terenach warto wybrać się parkując samochód na sporym, bezpłatnym miejscu postojowym na krańcu Woli Wyżnej (GPS: 49.387977, 21.875851) skąd już nic nie stoi na przeszkodzie by wyruszyć na szlak! Przed dolinę wiedzie szeroka, wygodna bita droga, która łagodnie prowadzi pośród nieistniejących już domostw Łemków wysiedlonych w ramach operacji „Wisła” zamieszkujących te tereny przez I wojną światową. To również tutaj toczyły się ciężkie boje o grzbiet Karpat. To tutaj też przedzierały się wojska w czasie II wojny światowej. Rejon ten upodobali sobie również kupcy, którzy starali się omijać sąsiednie Jaśliska – jedno z najważniejszych wówczas miast na szlaku handlowym. Funkcjonowało w nim jednak „prawo składu”, co wiązało się z koniecznością postoju w mieście i sprzedaży towarów po niekorzystnej dla handlarzy cenie. Sytuację te wykorzystywali rabusie łupiąc kupieckie karawany – stąd Jasiel znajduje się na międzynarodowej trasie „Zbójnickim Szlakiem przez Karpaty”.

Szlakiem przez Jasiel i „Źródliska Jasiołki”

Dziś śladem przeszłości Jasiela są przydrożne krzyże i cmentarze przy pobliskich cerkwiach a teren we władanie wzięła przyroda. Rysie, niedźwiedzie brunatne, wilki, łosie, orliki krzykliwe, puchacze i bociany czarne – to teraz ich kraina. Również bobry wykorzystały teren źródlisk Jasiołki tworząc sobie tutaj wygodne miejsce do życia.

Pole biwakowe w Jasielu

Dla człowieka też ciągle znajdzie się tu kawałek ziemi na utworzonym w końcowej części doliny polu namiotowym prowadzonym przez leśników. To miejsce proste, dzikie i upojnie spokojne. Znajdują się tutaj jedynie zadaszone ławy, miejsce ogniskowe i zagroda do trzymania koni – to wszystko w otoczeniu bujnej łąkowej roślinności i zapachu skoszonych traw daje obraz dzikiej, prawdziwie beskidziej idylli. Dalej wdrapać się można wdrapać się na granicę polsko-słowacką i przez Górę Wertyszów wrócić do doliny lub wrócić po własnych śladach. W tym miejscu wyjątkowo nie mieliśmy trudności z tą drugą opcją…

     


INFORMACJE
WSKAZÓWKI
  • Pobliskie Jaśliska dziś słyną z baru Czeremcha, gdzie kręcono kultowe „Truskawkowe wino” oraz bajkowej zabudowy w centrum wsi. Tutaj też można zjeść jeden z najpyszniejszych chlebów na ziemi – chrupiący, gorący, bez polepszaczy. Zajrzyjcie do piekarni w przyziemiach baru (działa w godzinach 17:00-21:00).
  • To szlak, który można pokonać również wózkiem dziecięcym na pompowanych kołach a zimą świetnie sprawdzą się tutaj sanki.