Najkrótszy szlak na wieżę widokową na Ferdlu.


Ferdel

Ferdel – niewybitny, zalesiony, położony poza najbardziej znanymi traktami Beskidu Niskiego. Trochę jak gość weselny zaproszony nieco „z przypadku”, który wygląda na dodatek nader skromnie w sąsiedztwie znanej Magury Małastowskiej czy Folusza. Zyskał nieco „pewności siebie” gdy na jego szczycie stanęła wieża widokowa – podobnie jak Cergowa – więc postanowiliśmy podreptać na jego wierzchołek.

Wapienne – najmniejsze uzdrowisko w Polsce

Najkrótsza trasa prowadząca na Ferdel bierze swój początek w Wapiennym – najmniejszej z Polskich miejscowości uzdrowiskowych, która jest niebywale zaciszna i skromna. Położona w otulinie Magurskiego Parku Narodowego nie „razi po oczach” mnogością krzykliwych kramów, straganów i budek z lodami. Żyje z lekka jedynie w sezonie, gdy działa Dom Zdrojowy a z małego amfiteatru przy tężni sączy się muzyka. To właśnie tutaj znajduje się niewielki, bezpłatny parking z którego można rozpocząć wędrówkę a tabliczki informacyjne wskazują kierunek marszu.

Wieża widokowa na Ferdlu

Zielony szlak od razu kryje się w lesie i zaczyna piąć się do góry nie oferując zbyt wiele w zamian – no może to, że dość szybko zdobywa się Mały Ferel wkraczając tym samym na teren Magurskiego Parku Narodowego. Tutaj warto zadbać o posiadanie biletów wstępu, które można kupić online za pośrednictwem portalu eparki.pl lub przez skycash. Dalej wędrówka jest zdecydowanie przyjemniejsza bo ścieżynka snuje się długim, łagodnym, zalesionym grzbietem pośród gęstej, srebrzystej buczyny. Nie jest to ciągle jednak długi odcinek więc wieża widokowa jakby znienacka wyłania się spośród pni. Co ciekawe, nie została ona ulokowana bezpośrednio na szczycie, tylko nieco poniżej wierzchołka – bowiem sam wierzchołek, zamieszkuje znak rozpoznawczy MPN, czyli chroniony orlik krzykliwy. Nic straconego! Wieża jest masywna i solidna, więc nie trzeba obawiać się nerwowego „bujania”. Mierzy sobie 25 metrów a z jej najwyższego tarasu można sycić oczami rozległymi i łagodnymi wzniesieniami okolicznych Beskidów.  

 

Zataczając pętlę

Chcąc kontynuować wędrówkę, można skierować swe kroki do Rezerwatu Kornuty i Folusza, zataczając zdecydowanie dłuższą pętlę. My natomiast proponujemy powrót szeroką stokówką, która wykorzystywana była w trakcie budowy wieży. Można nią wygodnie wrócić wprost do parkingu nie dreptając jednak po swoich śladach, bo biegnie ona nieco poniżej garbu. Czy już wspominaliśmy, że każda opcja by nie iść dwa razy tą samą ścieżką jest przez nas wykorzystywana?

 


INFORMACJE
WSKAZÓWKI
  • Latem na terenie uzdrowiska działa odkryty basen zewnętrzny a samo Wapienne przeobraża się z roku na rok rewitalizując kolejne zakątki. Kto wie co zastaniecie!
  • Szlak bywa bardzo błotnisty i pełen komarów. Warto się zaopatrzyć w repelent.