Wiekowe drzewa, piękne panoramy i wygodne leśne ścieżki – oto Babica!


Dojazd i start

Najstarsze Polskie drzewo to… Jako pierwsza odpowiedź, na myśl przychodzi Wam zapewne Dąb Bartek! I słusznie – jego wiek klasyfikowany jest na blisko 1000 lat a niebotyczne rozmiary czynią go wybitnym pomnikiem przyrody. My jednak przedstawić Wam chcemy „krewnych lub znajomych” sędziwego Bartka – Cisy Raciborskiego. Przy okazji ich odwiedzin może skusicie się na trochę dłuższy i widokowy spacer pasmem Babicy? No to zaczynamy! Choć miejsca tu jak na lekarstwo zostawiamy nasze auto przy przystanku autobusowym, gdzie zaczyna się i kończy czarny szlak, którym będziemy wędrować (GPS: 49.798075, 19.767585) Dosłownie 500m wcześniej, przy lokalnym sklepiku spożywczym jest w naszym odczuciu wygodniejsze, i obszerniejsze miejsce do parkowania (GPS:49.802321, 19.768421) ale trzeba troszkę podejść do szlaku a kończąc wyprawę, zejść do samochodu dodatkowy kawałeczek.

W cieniu 700-letnich drzew

Po standardowym w naszym wykonaniu pikniku przed wyruszeniem na szlak, odnajdujemy czarne oznaczenia, szybko przecinamy Harbutówkę małym mostkiem i asfaltową drogą ruszamy pod górę, między gospodarstwami za „domowymi” oznaczeniami, które mówią, że do Cisów dotrzemy dosłownie lada moment. Tak też się dzieje – naszym oczom ukazują się mimo swoich imponujących rozmiarów, skryte na przydomowym podwórku dwa postawne drzewiska i nadgryziona zębem czasu tablica informacyjna. Czy wiecie, że ta parka (bo owe Cisy to Pani Cisowa i Pan Cis) liczy sobie blisko 700 lat i pamięta czasy gdy Pasmo Koskowej Góry po którym wędrujemy porastała bujna puszcza?

Lecimy wyżej

Po krótkiej kontemplacji i odpoczynku, wyruszamy dalej – asfalt zamieniamy na stromą, leśną ścieżkę a ciepłe bluzy na krótkie rękawki. Podejście jednak nie trwa długo i szybko wydostajemy się z lasu na polanę z widokiem na Babią Górę i Beskidy. Za czerwonym szlakiem skręcamy w prawo i dosłownie kilka kroków przed Babicą Zachodnią, robimy dłuższy odpoczynek i piknik przy drewnianej wiacie.

Przez Babicę do niebieskiego szlaku

Kiedy cały plecakowy zwierzyniec Zosi został nakarmiony a PowsiMama dotkliwie przypomina sobie o swojej alergii na brzozy, ponownie pakujemy plecaki i ruszamy Małym Szlakiem Beskidzkim, widokową polaną łagodnie schodząc do drogi. Tutaj można skręcić w prawo i po ok. 1,5km marszu asfaltem na powrót znaleźć się w samochodzie. Kogo jednak nogi dalej chcą nieść leśnym duktem, temu polecamy odnaleźć niebieski szlak po przeciwległej stronie drogi i wskoczyć znów na kamienną ścieżkę. Tam czeka nas łagodny, leśny spacer, drogą, która to lekko wznosi się, to opada – dopiero po ponownym dotarciu do czarnego oznakowania stromo schodzi w dół dając małym nóżkom sporo bodźców!


INFORMACJE

Długość trasy: ok. 5,9km

Czas przejścia wg mapy: 2:09h

Czas przejścia Powsinóg: 3:30h

WSKAZÓWKI
  • Trasę bardzo wygodna w modyfikacji w zależności od nastroju – podejść do samych cisów, w połowie drogi wrócić asfaltem lub zrobić całą pętlę.
  • Przy wiacie znajduje się miejsce ogniskowe (jednak nie jesteśmy pewni jego prawowitości)
  • Schodząc z niebieskiego szlaku na asfaltowy fragment, spotkaliśmy bardzo uprzejmą Gospodynię, która pokazała naszym PowsiNogom małe kózki – może i Wy będziecie mieć szczęście?

 

CHECKLISTA
  • herbata w termosie
  • termos z obiadem
  • scyzoryk
  • telefon z aplikacją mapy.cz
  • dokumenty osobiste i gotówka
  • kanapki, przekąski, gumy do żucia
  • woda
  • chusteczki higieniczne
  • przewijak, pampersy, woreczki na brudne pieluszki i chusteczki nawilżane